Wigilia, chłopaki ciągną wór z prezentami i drą papiery w strzępy zaczynając od największych kartonów. Karton klocków lego: WOOOW! Olek rozdziera szybciej, w kolejnym kartonie ... tablet!
O: Jaaaa, Seweryn! Tablet!
S: (Nie może z siebie nic wydusić bo go zatkało)

Tydzień przed balikiem. Wprawdzie wiem o nim od pół roku, ale wiadomka - pełna mobilizacja następuje tydzień wcześniej, 3 dni przed balem jest panika, a robota to się zaczyna w przeddzień. A zatem, tydzień wcześniej mieszam w garnkach i patelniach. Obok staje Olgierd i robi "oczy"
O: Mama, a ten Seweryna strój batmana to chyba już będize mu za mały
A: Tak myślisz? No nie wiem, on taki uniwersalny jest, ciocia Słomka też go miała na jakimś balu i się zmieściła
O: Ja myślę, że on Sewerynowi jest za ciasny
A: (zajęta mieszaniem, automatycznie) no dobra, to coś wymyslimy
O: No, to w takim razie, skoro jest mu za mały to ja go założę na bal!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz